Adam Chodaczek - hołmpejdż
15.04.2021

Waaaaaagh!



Złotym strumieniem ciepłego deszczu błogosławię ostatnią edycję Warhammera, Age Of Sigmar. Plwam cyber-sigmarytom w ich mosiężne ryjki. Jedna jest tylko choppa. I ta właściwa stoi na kwadratowej podstawce, tak mi dopomósz Gork!

Gobliński Archaon, podoba mi się, że gobliny i snotlingi to tacy standuperzy i komicy w Battlu. Robią pocisk z innych ras i się z nimi drażnią. To jest moja konwersja która udaje, że gobliński boss ma manię wielkości jak chempion chaosu.
Wilk jest plastikowy, miecz i ręką metalowa (z jakiegoś francuskiego krasnoluda) nogi i głowa plastiki. Hełm zbroja, maska na wilku to greenstuff. Rogi na hełmie to trąbki od muzyka.
W jakimś WhiteDwarfie były dodatkowe zasady dla pod-ras goblinów. Między innymi Morsko/rzeczne goblny. Które potrafią pływać, są aquatyczne i śmigają po wodzie jak Skinki. Oczywiście to nadal plew, bo zamiast łuków mają javeliny no ale z poisonem.
Stare trole, metalowe.
Spaśiony orc. Nogi i ręce oryginalne, a cały korpus rzeźbiony w greenstufie - chciałem grubasa który pogania gobliny przy machinach.
Jest taka gra u Orców - snotball. Jeden snotling zgłasza się na ochotnika i zostaje piłką. Bo to mali debile. Plotka głosi, cała ich ekspansja polega na notorycznym mimikowaniu innych na około.

Wykożystałem tą okazje do zrobienia snotlingowego rydwanu. Snotlingowego Szarego proroka na screeaming bellu.
Chyba w 7 edycji orków na jednej z okładek jest WarBoss na dziku, bydlak z tysiącem kolców na sobie i dziku. Zawsze mnie dziwiło, że niema takiego fixa do kupienia. No nad nim trochę siedziałem - dużo dziubania tych małych ćwieczków.
Jak wystawisz tępych orków na słońce na zbyt wiele dni to dostają frenzy.

Zawsze wyobrażałem sobie, że Savage to tacy Zulusi który skopali tyłki Brytolom pomimoże ci drudzy mieli broń palną.
Ten tutaj to Champion Nurgla - ale taki full RPG customowy. Gralismy trochę w Chaos Warbands - tam są karty postaci dla Chemiopa i jego małej skirmishowej bandy. I co potyczkę, zdobywa się doświadczenie, uwage bogów. Rzuca się na mutacje itp.

Ten tutaj przeżył za dużo i zrobiłem mu figórkę, Muchowe oczy bo Głupotę, 3 ręką z dodatkowym atakiem, Jest tak spasiony i gruby bo wylosował chorą ilość ran od Nurgla.

Poza nogami dłońmi cały chempion z greenstuffu. No tarcza też jest plastikowa. Świnia jest porzeszana i zarówno dupa jak i ryj modyfikowane.
Górskie gobliny, kolejny speclajny oddział. Bobki są takie fajne bo mogą nosić dwuraki. I mają Toughnes 4. Ale jak w pobliżu niema orców to robią się zuchwałe i niezdają animozji na 1-2. Więc nadal sa plewem.

Temat konwersji - Janosik spotyka williama wallesa.
Lubie tą figórkę, jest idealna. Dlatego jej nieruszałem w ogólę, Nagiąłem tylko jedną stopę żeby lepiej leżała na kamieniu.
Wildriders od WoodElfów. Z całym szacunkiem dla tamtego GW ale "Leśniki" były tak magicznie pojechane, że wildzi mogli by być spokojnie centaurami. Strasznie długo szukałem koników i gołych klat które by pasowały do siebie. Idealne okazały się korpusy od beastmenów (ungory) i koniki z władcy pierścieni.
Był taki czas, że taniej było kupić modeline i greenstuff niż oryginalną figórkę z metalu. A czasu było więcej niż internetów. To jest replika większość do modelina. Detale to greenstuff. Takie rzeczy jak ogony, stopy ręce i główki oryginalne.

Zrobiłem sobie matrycę negatywną do wyciskania z modliny struktury drewna wiec w zasadzie składałem to działo "z deseczek modelinowych"
Ta sama technika z modeliną przy rydwanie. Bo mnie denerwowało, że oryginalny metalowy rydwan gobosów jet taki mały że nieda się tam bohatera postawić z podstawką.
Tego bossa zrobiłem jeszcze zanim pojawiły się na rynku modele BlackOrców. Byłem zawiedziony, że mój jest mniejszy XD
Ruglud's Armored Orcs, to najemnicy z kuszami - da się ich wynając na zasadach Dogs Of War. Szału niema, Heavy armor i kusza. Ale ich goblin jest maskotką i ma Warda na 3+ (chyba, albo na 2+)
Taki tam, mały Husyta.