18.04.2024
Nietuzinkowe kanapki skąpane w akceptacji do swojego ciała
Dziś sobie folgujemy... plwamy na keto, twoja forma ma dziś wolne... złap się radośnie za swoje biodrowe rondo, zagilgocz rubaszne boczki i tańcz z nimi w pełnej akceptacji.
Będziemy wpierdalać chleb!
Twoja kanapka ma być tak dobra, że palce mają Ci się trząść z podniecenia, i gdy wgryziesz się pierwszy raz w te świeże, soczyste cząsteczki plonów letniej radości... masz poczuć obawę, że prokurator zapuka do Twoich drzwi.. chcę widzieć poczucie winy, że zjadłeś coś nieprzyzwoitego - niech to będzie Opus Magnum Twej kuchni na plastrze chleba. Zmień schemat i zrób to od nowa.
Nie bądź nudna (ale bądź nude, bo lubię) rutyna nie da Ci radości, przerwij ten szlak, ostrym zakrętem z odwagi i chęci kosztowania nowego.
Moja ulubiona kanapeczka!
Hear me out!
Poszukaj dobrej wędliny. Takiej kruchej rozpadającej się wręcz, lekko suchej ale delikatnej, wyraźnie słona - ale nie za bardzo wędzona.
Zrób to na żytnim pieczywie, z karalną ilością słonecznika. Najlepiej żeby skórka była chrupiąca a wnętrze miękkie. Wtedy masz dwie struktury w pierwszym ugryzieniu. Gładkie avocado i ciężki nasionowy crunch.
Chrzan ukrywa się pomiędzy i zaatakuje po chwili nie parząc Twoich ust tylko język. Ale tłustość avocado go wygładzi.
I na koniec słodko-kwaśna truskawka która ma w tych tłustych ciężkich smakach uderzyć w twoje ślinianki, niech to płynie.
Lubię, trzymam je łapą. ledwie mieszczę do ust.
Albo.
Zrób sobie smażony serek na kanapkę - to takie dziwne coś co się robi z białego sera - taki półtłusty klinek np.
Fajnie jak jest trochę przeterminowany i robi się klejący - babcia Ci powie, że jest "zgliwiały" i pewnie Ci zabierze i sama zje - wiec uwierz na słowo. Smażysz stary ser, na maśle, z czubrycą zieloną - to taka mieszkanka (ona jest lekko słona i czosnkowo/ziołowa) wal w to kminek!
Tak! Pora skończyć z tymi niedorzecznymi dysfunkcjami smakowymi. Brzydzenie się jedzeniem było okej jak miałeś 4 lata i instynktownie odróżniałeś trujące od jadalnego - ale kaman.... tu jest cywilizacja... muchomory nie rosną w Żabce, kminek jest jadalny... heloooł!
Side quest się straszny zrobił - wybacz.
Wracamy do sera na patelni. On w pierwszych minutach wydusi całą serwatkę z siebie. Pozwól mu, niech ma na to czas. Gdy ten żółty sok się skończy i odparuje mieszaj serek często a chyżo... bo szybko się przypala.. zrobi się gumowaty, lekko gładki ale z
grudeczkami... będzie jak lejąca się silikonowa mata - zupełnie nie tuzinkowa konsystencja.
Jak już się trzyma sam siebie w jednej homogenicznej masie tzn, że jest gotowy. Zdejmij go z ognia i pozwól się lekko ostudzić.. podawaj na kanapkę lekko ciepły - będzie śmiesznie chrzęścił pod zębami, będzie treściwy, wypełniający, lekko kwaskowaty.
Jak nie chcesz wytrawnego to usmaż ser na słodko, z małą szczyptą soli.. łyżką cukru i dosłownie kropelką aromatu migdałowego.
A jak masz ochotę na masło orzechowe to dlaczego się oszukujesz cienko smarując... powiem Ci jak robią to odważni ludzie..
Najpierw idzie masło z krowy... i to takie 83% a nie to dla biedaków 82% Na to Masło orzechowe i krem z migdałów a na czubek jeszcze nutella! Bo dziś jemy chleb!
Czy wiedziałeś, że borówki świetnie smakują w serku Grani oblane oliwą z oliwek?