Adam Chodaczek - hołmpejdż
27.01.2022

Majonez!

Prawdziwy, a nie rzepak z proszkiem.

Wcale nie jest mi przykro ale musisz mieć wagę kuchenną do tego przepisu. Będziemy tu emulgować olej z białkiem kurzym. Wiec przyda się precyzja. Ilość soli jest również wrażliwą daną, jeśli dasz za mało, ogarnie cię smutek a nie przyjemność kulinarna. Jak dasz za dużo, to będzie przemoc w domu (stary mem z zupą)

Ręczny blender też jest ważny, i kształt pojemnika w którym będziesz to blendować. Ma być wąski żeby blender miał mało miejsca przy dnie. Przepis jest banalny - technika wykonania jest ważniejsza.

Odseparuj żółtka jajka od białek, te 40g żółtek wychodzi z dużych jajek, wiec przy małych i średnich trzeba czasem 3 żółtka. Olej jako wypełniacz, ja używam z pestek winogron - ale olej to twój wybór. 20g oliwy z oliwek jest do smaku, ona dodaje nieco pikanterii, szczyptę goryczy. Oliwę możesz wymienić na ten sam olej bazowy, jeśli Ci nie zależy na smaku.

Ocet, cytryna, sól, jak sobie ładnie opadną na dno pojemnika - zaczynami blendować.

I teraz się uspokój, kucnij przy blacie, patrz sobie z bliska na to co się dzieje pod końcówką blendera w pojemniku i nie wal turbo od razu. Będziesz dawać najmniejszy, najkrótszy puls blendera raz na 10 sekund. Serio!

1.Blip 1sekunda.... czekaj 10sekund
2.Blip 1sekunda.... czekaj 10sekund
3.Blip 1sekunda.... czekaj 10sekund
.
.
6..Blip 1sekunda.... czekaj 10sekund

Trzymaj ten blender nieruchomo, nie bełtaj niczym. Nie oddychaj za dużo.
Bez kitu, masz tak zrobić! Nie spiesz się, bo się mamałyga zrobi - olej z białkiem muszą mieć czas żeby się emulgować. pojedyncze krople tłuszczu muszą się otoczyć siatką białek, potrzebny jest czas. To wrażliwy moment gdy tych dwoje się poznają i muszą mieć chwilkę na pełne zmacanie swoich powłoczek.


Jak zaobserwujesz, że białe kropelki majonezu są już ciężkie i gęste, możesz przytrzymać guzik blendera na dłużej i domieszać "niedobitki" na ściankach i powierzchni.

Et voila! Masz majonez - najtrudniejsza część przepisu to przełożyć to do słoika i nie uwalić się po skarpetki. Tak długo jak przepis jest precyzyjny w liczbach i technice tak długo majonez będzie Ci wychodził, jak polecisz na leniwca i na oko, zostaniesz w ręku z niesmacznym koktailem.

Bonus tip: Możesz dorzucić wycisnięty/zgnieciony ząbek czosnku do mieszanki przed blendowaniem, będziesz mieć czosnkowy majonez - duuh!